Niemal 66,3 mln pasażerów obsłużyły polskie lotniska w 2025 r. To o 11,4 proc. więcej niż w roku poprzednim. Dla wielu z nich był to najlepszy okres w historii, ale cztery porty straciły pasażerów. Kto rozwijał się najszybciej? Kto ciągle walczy o poprawę wyników sprzed pandemii? Co dzieje się na samym dole tabeli? O tym dowiecie się z naszego raportu!
Polskie lotnictwo jest na ścieżce szybkiego wzrostu i kolejny rok z rzędu rośnie. Tempo wzrostu po pandemii nieco osłabło, ale nadal są to świetne wyniki. W roku 2025 polskie lotniska obsłużyły 66,3 mln pasażerów – to ponad dwa razy więcej niż jeszcze dekadę temu i o 11,4 proc. więcej niż przed rokiem.
W 2024 tempo wzrostu osiągnęło 13,4 proc., zaś w 2023 było to jeszcze mocno postpandemiczne 27,9 proc.
Lecimy!
Kiedy w roku 2019 polskie lotniska obsłużyły ponad 49 mln pasażerów wydawało się, że czekają nas tylko lata szybkiego wzrostu. Przyszła jednak pandemia i w roku 2020 przez polskie lotniska przewinęło się tylko 14,5 mln osób. W kolejnych latach liczba pasażerów rosła, ale nie wszystkie porty wróciły do wyników sprzed lat. Na koniec poprzedniego roku trzy porty zanotowały wyniki gorsze niż przed pandemią – były to lotniska w Szczecinie, Modlinie i Olsztynie. Trzeba jednak przyznać, że każde z nich musiało się zmierzyć nie tylko z wyzwaniami związanymi z pandemią.
Patrząc całościowo na rynek, z kryzysu lat 2020-2021 dużo szybciej zaczęły wychodzić porty regionalne – ruchu biznesowy wracał powoli i cierpiało na tym przede wszystkim Lotnisko Chopina. 2025 przyniósł jednak zahamowanie tego trendu. Lotnisko Chopina urosło o 13,2 proc., a więc pozyskiwało pasażerów szybciej niż średnia dla rynku i największych portów regionalnych.
Obecnie w Polsce osiem portów lotniczych raportuje liczbę pasażerów przekraczającą milion rocznie. Na te lotniska przypada 96,8 proc. całego ruchu pasażerskiego – dla pozostałych siedmiu porów zostaje niewiele.
Wśród największych lotnisk ostatnie zmiany, jakie widać to dalszy szybki wzrost lotniska w Poznaniu oraz spadek znaczenia Modlina. Na znaczeniu zyskują też cztery największe krajowe porty rozpatrywane razem: na Warszawę, Kraków, Gdańsk i Katowice w 2019 r. przypadało 76,4 proc. pasażerów, zaś w roku ubiegłym było to 78,5 proc. wszystkich podróżnych.
W roku 2025 na stołeczne Okęcie przypadło 36,4 proc. pasażerów, a wiec jego udziały wzrosły o 0,6 pkt. proc. Za znaczną część tych wzrostów odpowiadało jednak zwiększenie oferty przewoźników niskokosztowych i czarterów.
Lotnisko Chopina
W ostatnim przedpandemicznym roku 2019 Lotnisko Chopina obsłużyło 18,5 mln osób. W 2023 r. ten wynik udało się poprawić, ale nie przebito bariery 19 mln pasażerów. Tempo wzrostu stołecznego portu było niższe niż lotnisk regionalnych. W 2024 r. to się zmieniło i statystyki Okęcia wystrzeliły – udało się przebić nie tylko barierę 19, ale również 20 i 21 mln podróżnych.
Lotnisko Chopina obsłużyło w mijającym roku ponad 24,1 mln pasażerów i do czasu oddania CPK pozostanie największym lotniskiem w kraju. Zdecydowaną większość ruchu stanowili pasażerowie międzynarodowi – 22,5 mln, podczas gdy z połączeń krajowych skorzystało 1,6 mln podróżnych. Najwięcej pasażerów podróżowało w ramach strefy Schengen – było ich 15,6 mln. Wyraźna była przewaga ruchu rozkładowego, z którego skorzystało 20,7 mln pasażerów. Połączenia czarterowe wybrało 3,3 mln podróżnych. Pasażerowie transferowi stanowili 23 proc. ogółu podróżnych.
W przyszłym roku
prognozowane jest jednak tylko 25,2 mln podróżnych – dynamika wzrostu spadnie do ok. 5 proc. Samo Lotnisko Chopina szykuje się do przebudowy, a obecnie trwa postępowanie na wybór wykonawcy modernizacji i powiększenia terminala, co ma umożliwić dalszy wzrost liczby pasażerów przed otwarciem Portu Polska (CPK).
Regionalni czempioni
W roku 2025, podobnie jak w latach poprzednich, siedem portów regionalnych przekroczyło barierę mln pasażerów obsłużonych w ciągu roku. Spośród nich tylko trzy porty mogą pochwalić się udziałem na poziomie przekraczającym 10 proc. Są to Kraków, Gdańsk i Katowice. Warto zwrócić uwagę na liczbę pasażerów obsługiwanych przez Poznań i Modlin – w roku 2024 podwarszawskie lotnisko spadło o jedno miejsce w rankingu i oczywiście w 2025 nie odzyskało pozycji, ale w tym roku powalczy o zdecydowanie więcej podróżnych.
Port Lotniczy Kraków-Balice
Drugim pod względem liczby obsługiwanych pasażerów lotniskiem w Polsce pozostaje port w Krakowie.
Wynik na poziomie 13,25 mln podróżnych sprawia też, że już drugi rok z rzędu może się ono jako jedyny port regionalnych chwalić ośmiocyfrowym wynikiem.
Kraków poprawił wynik z poprzedniego roku o niemal 20 proc. Jak podkreślają władze portu, w 2025 r. oferowano 176 połączeń na 135 lotnisk w 38 krajach. Do oferowania rejsów z portu wrócił SAS, a dużą nowością było uruchomienie przez flynas połączenia z Rijadem.
Krakowski port ma bardzo
ambitne plany inwestycyjne o łącznej wartości ok. 4,2 mld zł, ale czeka przede wszystkim na decyzję środowiskową na budowę
nowej drogi startowej.
Port lotniczy Gdańsk-Rębiechowo
Trzecie miejsce na podium zajmuje
Lotnisko w Gdańsku, które urosło o ponad 10 proc. i obsłużyło niemal 7,4 mln pasażerów. W siatce połączeń dostępnych było 98 połączeń regularnych do 27 krajów w Europie, realizowanych przez 11 przewoźników. W ruchu regularnym wystartowały m.in. nowe trasy do Madrytu, Katanii, Budapesztu, Bukaresztu i Bratysławy.
Port Lotniczy Katowice-Pyrzowice
Gdańskiemu lotnisku po piętach depcze jednak port w Katowicach.
W ubiegłym roku z jego usług skorzystało 7,3 mln pasażerów. Po raz pierwszy w historii portu przekroczono barierę 7 mln obsłużonych podróżnych w trakcie jednego roku kalendarzowego.
Rzut oka na niezaokrąglone liczby pokazuje jednak, że oba lotniska dzieli tylko 94 tys. podróżnych. Władze katowickiego lotniska zapowiadają, że w tym roku chcą obsłużyć blisko 7,9 mln pasażerów – czy to wystarczy, żeby wyprzedzić Gdańsk?
W połowie 2026 roku GTL S.A. zamierza zakończyć przetarg, prowadzony w formule dialogu konkurencyjnego, na wybór firmy, która przygotuje dokumentację projektową głównego terminalu pasażerskiego, oraz podpisać umowę z wyłonionym podmiotem.
Wrocław Airport
Ponad 4,9 mln pasażerów obsłużyło wrocławskie lotnisko w 2025 roku. To niemal 500 tys. więcej niż w 2024 roku i ponad milion podróżnych więcej niż w 2023 roku. Ten wynik mógł być jeszcze lepszy, ale przez 40 dni, ze względu na trwającą przebudowę części operacyjnej, wstrzymane były wszystkie operacje lotnicze.
W tym roku lotnisko po raz pierwszy w swojej historii przekroczy barierę 5 mln pasażerów.
Lotniska w Modlinie i Poznaniu
Bardzo ciekawie prezentuje się zestawienie wyników Modlina i Poznania. To pierwsze lotnisko w ostatnich latach traciło pasażerów, zaś drugie rosło jak na drożdżach. W roku 2019 w Modlinie obsłużono o ponad 732 tys. pasażerów więcej niż w Poznaniu. W 2022 r. różnica ta wynosiła aż 881 tys. na korzyść Modlina, ale w mijającym roku 2025 to w Modlinie było aż o 2,4 mln pasażerów mniej niż Poznaniu.
Dramatyczne wyniki podwarszawskiego lotniska to oczywiście efekt sporu z Ryanair. Modlin odnotował największy spadek liczby pasażerów spośród wszystkich lotnisk – było ich o 37,3 proc. mniej niż w roku 2024. W tym samym czasie Poznań mógł się pochwalić wzrostem o 14,9 proc.
Jeśli porównamy wyniki obu lotnisk do przedpandemicznego roku 2019, to zobaczymy, że Modlin od tego czasu stracił 43,5 proc. pasażerów, a Poznań odnotował wzrost na poziomie 74,7 proc.
W roku 2025 w Modlinie odnotowano tylko 1,7 mln pasażerów. Poznań osiągnął zaś poziom 4,1 mln pasażerów.
W 2025 r. w Poznaniu największy udział w obsłużonym ruchu miały linie niskokosztowe, które przewiozły ponad 2,33 mln pasażerów, czyli ponad połowę wszystkich, którzy swoją podróż zaczynali lub kończyli na Ławicy. Najmocniejszą pozycją na Ławicy ma Ryanair – ten sam, który w Modlinie odpowiada za dramatyczne spadki.
Rzeszów
Grupę największych polskich lotnisk zamyka
Rzeszów, który w 2025 r. miał obsłużyć rekordowe 1,3 mln pasażerów, a więc o ponad 12 proc. więcej niż w roku poprzednim.
Druga liga: Szczecin, Łódź, Lublin i Bydgoszcz
Pozostałe mniejsze lotniska w kraju możemy podzielić na dwie grupy. Pierwszą stanowią porty, które przekraczają lub zbliżają się do poziomu 0,5 mln pasażerów obsługiwanych w skali roku, zaś drugą najmniejsze lotniska, które obsługują poniżej 100 tys. pasażerów.
W drugiej lidze portów regionalnych cztery lotniska idą niemal łeb w łeb. Wszystkim udało się w tym rok przekroczyć poziom 400 tys. pasażerów, ale żadne z nich nie obsłużyło więcej niż 0,5 mln. W 2025 r. w tej grupie najmocniejsza okazała się
Łódź z ponad 488 tys. pasażerów, a na kolejnych miejscach znalazły się
Lublin z 471 tys. pasażerów, Szczecin – jedyny port, który odnotował spadek liczby pasażerów – oraz
Bydgoszcz z niemal 440 tys. pasażerów.
W roku 2024 najwięcej pasażerów w tej grupie notował Szczecin, a na kolejnych miejscach znalazły się Łódź, Lublin i Bydgoszcz.
Trzecia liga: Radom, Zielona Góra i Olsztyn
Najmniejszym polskim lotniskiem pod względem obsługiwanej liczby pasażerów okazała się w 2025 r.
Zielona Góra, która obsłużyła jedynie 80,7 tys. pasażerów – było ich o 2,6 proc. mniej niż w roku 2024. To lotnisko dość hojnie współfinansowane przez regionalny samorząd, więc podobnych wyników możemy spodziewać się w tym roku, ale na znaczące wzrosty nie ma co liczyć.
Z ostatniego miejsca w zestawieniu w 2024 r.
na pozycję drugiego najmniejszego lotniska w kraju wskoczył port Olsztyn-Mazury. Tutaj udało się w minionym roku odzyskać połączenia oferowane przez niskokosztowce i rok 2026 może przynieść dalszą poprawę sytuacji – warto pamiętać, że w 2023 czy przed pandemią Olsztyn zbliżał się do 150 tys. pasażerów w skali roku.
Spośród najmniejszych lotnisk
najwięcej emocji budzi to w Radomiu. Mijający rok okazał się jego najsłabszym od czasu ponownego uruchomienia w 2022 r. W ubiegłym roku z tego portu skorzystało 95,6 tys. pasażerów, o 15 proc. mniej niż w roku 2024. Ostatnio
PPL ogłosił, że ma nową strategię dla tego lotniska, ale oficjalnie przyznaje, że
osiągnięcie rentowności nie jest realne.
Uwagi o danychPrezentowane przez nas w powyższym zestawieniu dane zostały udostępnione przez porty lotnicze. Dane pochodzące bezpośrednio od zarządców obejmują lata 2023-2025. Dane z lat wcześniejszych pochodzą z opracowań Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Dane podawane przez większość portów różnią się nieznacznie od tych publikowanych przez ULC. Różnice nie są jednak duże (poniżej 0,5 proc.) i mogą wynikać np. z braku uwzględniania przez ULC General Aviation. Sytuacja komplikuje się w przypadku lotniska z Rzeszowa, które od 2023 r. raportuje zdecydowanie więcej pasażerów niż wynika to z danych ULC.